CONTACT ✉ Jointy&Croissanty

Obserwuje

wtorek, 1 marca 2016

Art is not a crime - Italian Street Art















Dzisiaj będzie o sztuce, a dokładniej o sztuce ulicy. Temat dla niektórych kontrowersyjny, dla mnie zjawisko bez którego przestrzeń miejska traci autentyczność, a przede wszystkim forma ekspresji wymagająca od twórcy nie tylko dobrej kreski i wyczucia przestrzeni, ale również nie lada sprytu. Street art ma ogromną siłę przekazu, dobre prace wizualnie urozmaicają przestrzeń, często poruszając przy tym ważne tematy. Tym razem chciałam Wam pokazać najciekawsze (moim zdaniem) prace z Włoch, a wśród nich również wrzuty legendy z Bronxu czyli COPE2.

Today we will talk about art, more precisely about the street art. For some people may be controversial subject, but in my opinion it's a phenomenon without which urban space would lose authenticity. This form of expression requires from the artist not only talent, skills and sense of space but also a lot of cleverness. Street art is also amazing communication tool, good artworks diversify the space, often raising important subjects at the same time. This time I wanted to show you the most interesting (in my view) street art works from Italy, among them also throw ups of a legend from the Bronx - COPE2.



Jako rasowa egocentryczka musiałam dodać chociaż dwa zdjęcia zestawu, który miałam na sobie podczas spacerów z aparatem. Tych zdjęć nie planowaliśmy dodawać do bloga, więc pomijając szminkę jestem tu bez makijażu, a przy okazji jest to dowód na to, że nie ubieram się tak tylko na potrzeby blogowych sesji, ale również na co dzień:)

As a typically egocentric person I had to add at least two pictures of my outfit, which I was wearing during walks with the camera. We had no intention to post these two photos here so besides lipstick you can see me here without make-up. By the way it is a proof that sets which I usually show here are worn not only for photo sessions, but also every day:)