Nie lubię jesieni, zimy nie cierpię, ubrania na te pory roku też nie należą do moich ulubionych. Czasem pojawia się pokusa, by każdego dnia zakładać dżinsy i puchową kurtkę. Zresztą zimą pewnie skapituluję i tego typu zestawy będę nosić najczęściej. Jednak teraz staram się jeszcze wyszukać cokolwiek, co mi się względnie podoba. Do takich rzeczy należą kojarzące mi się z jesienią kraciaste spódnice i ułatwiające przetrwanie tych beznadziejnych pór roku ciepłe swetry.
Taki fajny kot przyszedł do nas, gdy robiliśmy te zdjęcia.











Też nie lubię jesieni, a od listopada po prostu nie znoszę. Nienawidzę zmiany czasu na zimowy. Zima to porażka tego klimatu. Z ciuchami mam podobnie.
OdpowiedzUsuńAle co zrobić, trzeba to przetrwać.
Takie spódniczki kocham, bo miałam je w dzieciństwie, plisowane i rozkloszowane, długie i krótkie.
Twoja stylizacja jest extra i wspaniale w niej wyglądasz.
Oby ten wrzód -listopad był dla nas łaskawy.
Kotek śliczny, uwielbiam i tęsknię za moją Balbiną.
Pozdrawiam serdecznie, dobrego i ciepłego nowego tygodnia! 🔥🦋🍂💥🍁
A ja jesień lubię, ale bez deszczu...
OdpowiedzUsuńStylizacje rewelacja! Spódnica piękna a buty jeszcze wspanialsze! Zresztą jak to mówią ładnemu we wszystkim ładnie,a Ty idealnie się wpisujesz w to powiedzenie 😘
OdpowiedzUsuńYour outfit is great. I love the skirt. The over-the-knee boots go perfectly with it. A very lovely autumn look.
Hello.
OdpowiedzUsuńGreat pictures. A nice and edgy look. Wonderful with the autumn leaves.
That skirt suits you really well.
I found every time of the year has its charms.
The first picture of the cat is very nice too.
Many greetings,
Marco
Muy guapa y el gatito hermoso, saludos:D
OdpowiedzUsuńŚwietne wyglądasz! Buziaki ♥️
OdpowiedzUsuń