Nie samymi górami człowiek żyje. Czasem można też wybrać się nad morze, jakoś fajnie ubrać (przynajmniej w moim mniemaniu) i pospacerować wzdłuż wybrzeża (im więcej kilometrów, tym lepiej). Na klasyczne plażowanie, czyli leżenie plackiem i opalanie się, nie dam się jednak namówić za cholerę.
Pod koniec tego lata znów uderzyliśmy do Bułgarii. W ubiegłym roku zachwyciła nas górami i morzem, więc tym razem postanowiliśmy kontynuować jej eksplorację. Zdjęcia powstały w okolicach Słonecznego Brzegu, nad Morzem Czarnym.



















