facebook instagram
CONTACT ✉ Jointy&Croissanty

Obserwuje

niedziela, 25 października 2026

w górach: Grań Konczeto

Znów zdradziliśmy Tatry, tym razem ponownie dla bułgarskiego Pirynu (może właśnie dlatego, za karę, kilka dni temu halny nas tak bezlitośnie przewiał;).

Rok temu wyszliśmy na najwyższy szczyt tego pasma i drugi pod względem wysokości w Bułgarii - Wichren (fotorelacja w tym poście). Tym razem naszym celem była Grań Konczeto. To niezwykle malownicza, ale i dość mocno eksponowana grań, położona na wysokości około 2780 m n.p.m. Od strony północno-wschodniej opada niemal pionowo, około 300 metrów w dół, natomiast od południowo-zachodniej jest nieco łagodniejsza, ale zbocze urywa się na głębokość około 800 metrów. Grań ta łączy dwa imponujące szczyty: Kuteło (2908 m n.p.m.) i Bański Suchodoł (2884 m n.p.m.). Tego dnia weszliśmy na oba z nich i przeszliśmy całą grań. Odcinek graniowy pomiędzy tymi wierzchołkami liczy około 1,2 km, z czego mniej więcej 500 metrów przypada na najbardziej eksponowaną część. 

Całość w obie strony to 12 km, więc znacznie mniej w porównaniu do tatrzańskich szlaków. W tej części Pirynu dominują marmurowe skały, które potrafią być bardzo śliskie, nawet w dobrych butach górskich. O przyczepności tatrzańskiego granitu można tu jedynie pomarzyć.

Startujemy spod Schroniska Wichren, skąd docieramy na Przełęcz Premkata (2660 m n.p.m.).



Wchodzimy kolejno na pierwszy i drugi (nieco niższy) wierzchołek Kuteło, a następnie kontynuujemy wędrówkę granią. Wybieramy taki wariant, bo chcieliśmy przejść całość. Jednak wiele osób wchodzi na grań nieco dalej, pokonując jedynie jej krótszy odcinek. 






Północno-wschodnia ściana Grani Konczeto. 



W najwęższym miejscu grań ma zaledwie około 40-50 cm szerokości, a po obu stronach opadają strome, kilkusetmetrowe ściany. Tego dnia przejście dodatkowo utrudniał nam silny wiatr, co na tym odcinku było jeszcze bardziej odczuwalne.  







Docieramy na wierzchołek Banskiego Suchodołu. Za nami m.in. Grań Konczeto, Kuteło i Wichren. 





poniedziałek, 19 października 2026

beż i dżins

Proste, klasyczne połączenie na ciepły jesienny dzień. Zdjęcia sprzed roku - sporo mam tu zaległych postów do dodania. 



 


niedziela, 18 października 2026

jesiennie

Nie lubię jesieni, zimy nie cierpię, ubrania na te pory roku też nie należą do moich ulubionych. Czasem pojawia się pokusa, by każdego dnia zakładać dżinsy i puchową kurtkę. Zresztą zimą pewnie skapituluję i tego typu zestawy będę nosić najczęściej. Jednak teraz staram się jeszcze wyszukać cokolwiek, co mi się względnie podoba. Do takich rzeczy należą kojarzące mi się z jesienią kraciaste spódnice i ułatwiające przetrwanie tych beznadziejnych pór roku ciepłe swetry.







Taki fajny kot przyszedł do nas, gdy robiliśmy te zdjęcia.

niedziela, 11 października 2026

nadmorskie klimaty - Morze Czarne


Nie samymi górami człowiek żyje. Czasem można też wybrać się nad morze, jakoś fajnie ubrać (przynajmniej w moim mniemaniu) i pospacerować wzdłuż wybrzeża (im więcej kilometrów, tym lepiej). Na klasyczne plażowanie, czyli leżenie plackiem i opalanie się, nie dam się jednak namówić za cholerę.

Pod koniec tego lata znów uderzyliśmy do Bułgarii. W ubiegłym roku zachwyciła nas górami i morzem, więc tym razem postanowiliśmy kontynuować jej eksplorację. Zdjęcia powstały w okolicach Słonecznego Brzegu, nad Morzem Czarnym.