Tym razem na Orlą Perć weszliśmy jednym z mniej uczęszczanych, a jednocześnie ciekawszych szlaków dojściowych - Żlebem Kulczyńskiego, a następnie udaliśmy się w kierunku Zadniego Granatu. Sam Żleb Kulczyńskiego jest niesamowity i trochę mroczny, a przejście Kominka pod Czarnym Mniszkiem, który na tym odcinku jest chyba najbardziej wymagającym miejscem, dostarczyło nam trochę adrenaliny.
Całość (w obie strony) to około 18 km z sumą podejść 1515 m.
Startujemy z Kuźnic, skąd udajemy się w kierunku Murowańca, a następnie nad Czarny Staw Gąsienicowy, a dalej do Koziej Dolinki.
Czarny szlak wyprowadza nas na Orlą Perć. Przed nami Kominek pod Czarnym Mniszkiem. Jest to stromy komin (nachylenie momentami wynosi około 80°) o wysokości 20 metrów, ubezpieczony łańcuchami i klamrami. Ekspozycja w tym miejscu jest duża.
Gdy wyszliśmy na Zadni Granat, akurat trwała akcja ratunkowa w okolicach Pośredniego Granatu. Na szczęście nic poważnego się wtedy nie stało.


























