facebook instagram
CONTACT ✉ Jointy&Croissanty

Obserwuje

niedziela, 18 października 2026

jesiennie

Nie lubię jesieni, zimy nie cierpię, ubrania na te pory roku też nie należą do moich ulubionych. Czasem pojawia się pokusa, by każdego dnia zakładać dżinsy i puchową kurtkę. Zresztą zimą pewnie skapituluję i tego typu zestawy będę nosić najczęściej. Jednak teraz staram się jeszcze wyszukać cokolwiek, co mi się względnie podoba. Do takich rzeczy należą kojarzące mi się z jesienią kraciaste spódnice i ułatwiające przetrwanie tych beznadziejnych pór roku ciepłe swetry.







Taki fajny kot przyszedł do nas, gdy robiliśmy te zdjęcia.

niedziela, 11 października 2026

nadmorskie klimaty - Morze Czarne


Nie samymi górami człowiek żyje. Czasem można też wybrać się nad morze, jakoś fajnie ubrać (przynajmniej w moim mniemaniu) i pospacerować wzdłuż wybrzeża (im więcej kilometrów, tym lepiej). Na klasyczne plażowanie, czyli leżenie plackiem i opalanie się, nie dam się jednak namówić za cholerę.

Pod koniec tego lata znów uderzyliśmy do Bułgarii. W ubiegłym roku zachwyciła nas górami i morzem, więc tym razem postanowiliśmy kontynuować jej eksplorację. Zdjęcia powstały w okolicach Słonecznego Brzegu, nad Morzem Czarnym.

















poniedziałek, 5 października 2026

w górach: Czerwona Ławka (Priečne sedlo)


Czerwona Ławka od dłuższego czasu znajdowała się na naszej tatrzańskiej liście życzeń. W końcu przyszedł czas, żeby przekonać się, czy szlak jest faktycznie tak trudny, jak go opisują (ponoć najtrudniejszy po słowackiej stronie Tatr).

Czerwona Ławka (Priečne sedlo) to przełęcz położona na wysokości 2305 m n.p.m., w słowackiej części Tatr Wysokich, pomiędzy Małym Lodowym Szczytem a Spągą.

Naszą wędrówkę rozpoczynamy w Starym Smokowcu, skąd kierujemy się w stronę Schroniska Téryego (Téryho chata). 


Po drodze mijamy wyjątkowo urokliwe Schronisko Zamkovskiego (Zamkovského chata, 1467 m n.p.m.).



Położone na wysokości 2015 m n.p.m. Schronisko Téryego (Téryho chata). 

Gdy docieramy do Doliny Pięciu Stawów Spiskich, pojawiają się chmury, które sprawiają, że otaczający nas krajobraz nabiera tajemniczego, wręcz mistycznego charakteru.




Powoli naszym oczom ukazuje się cel naszej wędrówki. 


Wejście na przełęcz ułatwia długi ciąg łańcuchów i klamer. Jest ciekawie, momentami pojawia się trochę ekspozycji, a widoki naprawdę zachwycają. Dla nas technicznie nie był to wymagający odcinek. Nie oznacza to jednak, że jest to łatwy fragment dla każdego, przy łańcuchach trzeba czuć się pewnie, a ekspozycja może być sporym wyzwaniem dla osób z mniejszym doświadczeniem.








Schodzimy w kierunku Zbójnickiej Chaty.









Całość (w obie strony) to 22 km z sumą podejść 1771 m. 
Zdjęcia nie przedstawiają aktualnych warunków w Tarach (pochodzą sprzed około miesiąca).