facebook instagram
CONTACT ✉ Jointy&Croissanty

Obserwuje

wtorek, 3 października 2023

hello Montenegro

Poniosło nas tym razem do Czarnogóry. Najpierw kilka dni w Petrovacu na Moru, niewielkim uroczym kurorcie położonym na Riwierze Budwańskiej. W miasteczku jest całkiem przyjemna promenada z wenecką twierdzą Castel Lastva na końcu, ale dla nas najciekawsza okazała się ścieżka na klifie pośród śródziemnomorskiej roślinności, która oferuje niesamowite widoki na turkusowe wody Adriatyku oraz otaczający je imponujący górski krajobraz.
Co nosiłam na wakacjach? Miało być przede wszystkim wygodnie i przewiewnie, czyli naturalne materiały rządziły (zresztą u mnie wygrywają one nie tylko latem, ale przez cały rok). Jeden z zestawów wydał mi się na tyle fajny, że postanowiliśmy go nawet obfocić.







Udaliśmy się również do nieco mniej spokojnej Budvy z przepięknym Starym Miastem, położonym na wysuniętym w głąb morza cyplu. 








poniedziałek, 11 września 2023

beżowy kombinezon i spacer po Egerze




Eger odwiedziliśmy pierwszy raz kilka lat temu, dość spontanicznie, przy okazji wypadu do Budapesztu. Spodobało nam się tam wówczas do tego stopnia, że jeśli tylko jest na naszej trasie, to zatrzymujemy się tam, choćby na jeden dzień. Ze względu na swoje położenie między Górami Bukowymi i Mátra, Eger jest niezwykle malowniczy i choć niewielki, to pełen interesujących zabytków które, najprzyjemniej podziwia się, spacerując wąskimi uliczkami starego miasta.





















czwartek, 31 sierpnia 2023

w górach: Rysy



Rysy (2501 m n.p.m.) to najwyższy dostępny znakowanym szlakiem turystycznym tatrzański szczyt. Wejść na niego można od strony polskiej i słowackiej. My wybraliśmy tę drugą opcję - mieliśmy nadzieję, że będzie to trasa mniej oblegana, ale jak widać na zdjęciach, nasze przypuszczenia zbytnio się nie sprawdziły (mimo wczesnej pory). Wędrówkę rozpoczęliśmy przy stacji kolejki elektrycznej Popradske Pleso, początkowo szlakiem niebieskim, a następnie na rozdrożu nad Żabim Potokiem obraliśmy szlak czerwony. Cała trasa tam i z powrotem to jakieś 19,5 km z sumą podejść 1311 m. Wejście na szczyt zajęło nam trzy godziny (wraz z przerwami na zdjęcia i śniadanie). Jak pewnie zauważyliście, zdjęcia zostały wykonane o różnych porach, część przy wchodzeniu, pozostałe w drodze powrotnej, ale ich kolejność zgadza się z przebiegiem szlaku.

Początek szlaku to asfaltowa droga, zdjęcia tego odcinka sobie po prostu darowaliśmy.



Przez większą część trasy po lewej stronie będziemy mieć widok na zachwycającą Grań Baszt z jej najwyższym szczytem - Szatanem (2422 m n.p.m.)



Niezwykle malownicze Żabie Stawy Mięguszowieckie, a w tle Wołowiec Mięguszowiecki oraz fragment Grani Baszt




Niewielki odcinek z łańcuchami i klamrami



Docieramy do Chaty pod Rysami (2241 m n.p.m.) - najwyżej położonego tatrzańskiego schroniska


Następnie udajemy się w kierunku przełęczy Waga (2336 m n.p.m.)




Ten imponujący dwuwierzchołkowy szczyt to Wysoka (2559 m n.p.m.), nie prowadzi tam niestety znakowany szlak, wejście jest możliwe tylko z uprawnionym przewodnikiem.
 

Niesamowita panorama nieco powyżej przełęczy Waga, widać m.in. Gerlach, Łomnicę oraz Galerię Gankową


Pniemy się dalej w górę, do szczytu jest już niedaleko 






Zdjęcie na samym wierzchołku z pięćdziesięcioma obcymi osobami w tle sobie darowałam;) 




W drodze powrotnej zahaczyliśmy jeszcze o Popradzki Staw, który znajduje się w dolnej części Doliny Złomisk  



Kilka minut przed parkingiem, ostatnie spojrzenie na trasę i kwitnąca Wierzbówka Kiprzyca