facebook instagram
CONTACT ✉ Jointy&Croissanty

Obserwuje

poniedziałek, 7 kwietnia 2025

w górach: Skrajne Solisko


Jesienią zaliczyliśmy dwudniowy wypad w Tatry, pierwszego dnia wybraliśmy się na Kościelec, fotorelację z tego wyjścia możecie zobaczyć tutaj, a kolejnego dnia zaplanowaliśmy sobie coś niewymagającego i lekkiego, z zamiarem spędzenia jeszcze kilku godzin w górach. Jako cel obraliśmy sobie Skrajne Solisko - mierzący 2117 m n.p.m. szczyt położony w słowackiej części Tatr Wysokich.

Wędrówkę zaczynamy w miejscowości Szczyrbskie Jezioro, niebieskim szlakiem udajemy się do schroniska Chata pod Soliskiem, a następnie czerwonym na wierzchołek.



Szlak na Skrajne Solisko liczy zaledwie 10 km w obie strony, pozbawiony jest jakichkolwiek trudności technicznych czy ekspozycji, ale widoki z wierzchołka są po prostu nieziemskie. My mieliśmy jeszcze to szczęście, że tego dnia mogliśmy podziwiać zjawisko inwersji termicznej. Na dole było pochmurno i około trzech stopni Celsjusza, a powyżej pewnej wysokości zrobiło się bardzo ciepło i słonecznie.













Widok na Dolinę Młynnicką, Szczyrbski Szczyt oraz Grań Baszt


W tle widać fragment charakterystycznej sylwetki Krywania (relacja z naszego wyjścia tutaj). 






Po drodze na parking jeszcze taki widoczek


wtorek, 11 marca 2025

czerwony płaszcz

Wracam po dłuższej, choć nieplanowanej przerwie. Cała wina leży po stronie tej nieszczęsnej zimy, której z roku na rok nie cierpię coraz bardziej. Przez ostatnie miesiące najczęściej nosiłam ciepłą parkę i minimum dwa wełniane swetry pod spodem, więc nie było za bardzo sensu robić zdjęć. Mam co prawda dość sporo zaległych postów z gór do opublikowania, ale dopiero ostatnie ciepłe dni wpłynęły nieco pozytywniej na mój blogowy entuzjazm. Tymczasem dzisiaj jeszcze zimowa stylówka - gdy mrozy odpuściły, pojawiła się wreszcie chęć założenia czegoś ciekawszego i mniej praktycznego typu wełniany płaszcz i botki.







piątek, 10 stycznia 2025

kaszmirowy golf

Wełna to mój ulubiony materiał na jesień czy zimę, a że klasyczne ubrania cenię najbardziej, to ten beżowy golf z kaszmiru okazał się strzałem w dychę. Kolejna rzecz, która pasuje niemal do wszystkiego, co mam w szafie na zimne miesiące i w ogóle dla takiego zmarzlucha jak ja opcja idealna. 

[współpraca reklamowa]

Sweter: bonprix
Spódnica, torebka: bonprix
Kapelusz, buty: no name









wtorek, 31 grudnia 2024

beż, pomarańcz i dżins








Ten post miał pojawić się w połowie grudnia, później przed świętami, ale ten miesiąc był dla mnie ciągłym wyścigiem z czasem, więc w końcu publikuję w sylwestra. W tle przepiękna jesień, zdjęcia zrobiliśmy w połowie listopada. Tego dnia było dość zimno, ale słonecznie i kolorowo. Zestaw, który mam na sobie to nic specjalnie odkrywczego, ale dodatki zrobiły całą robotę.
Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku!

Kurtka, beret, buty: no name
Golf, dżinsy, torebka: bonprix

niedziela, 8 grudnia 2024

beże, brązy i pomarańcz









U mnie dalej złota polska jesień, czyli zdjęcia z ciepłego i słonecznego października. Totalna klasyka w postaci beżowego trencza, brązy, które jesienią uwielbiam i wyrazisty, pomarańczowy beret, co by jednak tak zwyczajnie nie było. 

Trencz: Mango
Golf, spódnica, torebka: bonprix
Buty, beret: no name

czwartek, 28 listopada 2024

beż i czerń










Kolejne zdjęcia, które zrobiliśmy w październiku, dzień po tym, gdy wyjątkowo wredna grypa odpuściła i mogłam wreszcie pójść na spacer do parku, cieszyć się cudowną pogodą i tymi wszystkimi wspaniałymi kolorami jesieni. Zestaw do bólu banalny, wygodny i jak to u mnie zwykle bywa - podkręcony dodatkami.

Kurtka: Vero Moda / diy
Szorty, buty, kapelusz: no name
Apaszka: Cotton Club
Torebka: bonprix
Okulary: Medicine
Rękawiczki: vintage

czwartek, 21 listopada 2024

brązy i czerń








Uwielbiam różne odcienie danego koloru w jednym zestawieniu, zróżnicowane za pomocą faktur materiałów. Tutaj króluje brąz, ale jest też dodatek czerni - bo bardzo polubiłam się z kapeluszem, a także bransoletka założona jako kolejny czarny akcent. Uprzedzając pytania - czy nie było mi zimno - zdjęcia zrobiliśmy w ciepłe październikowe popołudnie, a że ostatnio nie nadążam z pracą, wcześniej przyplątała się jakaś podła grypa, a później były dwa wypady w góry, więc z czasem krucho i cierpi na tym blog. 

Sweter, spódnica, torebka: bonprix
Kapelusz, buty: no name
Bransoletka: Story by Kranz&Ziegler