facebook instagram
CONTACT ✉ Jointy&Croissanty

Obserwuje

wtorek, 24 października 2023

beż i odcienie brązu







PL: Połączenie beżu, który uwielbiam niezależnie od pory roku i odcieni brązowego, noszonych przeze mnie najczęściej jesienią. 

Kurtka: Vero Moda / diy (to był kiedyś płaszcz)
Szorty, buty: no name
Golf, torebka: bonprix

ENG: A combination of beige, which I love regardless of the season, and shades of brown, worn by me most often in autumn.

Jacket: Vero Moda / diy (remake from a coat)
Shorts, boots: no anme
Sweater, bag: bonprix

czwartek, 19 października 2023

w górach: Kôprovský štít


Udało nam się zaliczyć kolejny wypad w Tatry w tym roku, na czym bardzo mi zależało, a że czas mamy ostatnio okrutnie ograniczony, to wszystko było trochę na wariackich papierach. Sobota miała być jednym z ostatnich dni ciepłej i słonecznej pogody w Tatrach, w nocy miało przyjść już załamanie z opadami deszczu, a następnie śniegu. Wyjazd zaplanowaliśmy więc na trzecią w nocy, na odpoczynek mieliśmy zaledwie trzy godziny, a mi udało się zdrzemnąć na dziesięć minut (no cóż, góry wołały), więc całą trasę robiłam właściwie po dobie bez snu. W każdym razie punktualnie o trzeciej rano wyjechaliśmy i gdyby nie korek na przejściu granicznym i wahadła na Słowacji to na szlaku bylibyśmy o siódmej, a tak rozpoczęliśmy wędrówkę z godzinnym opóźnieniem. Naszym celem był położony w Słowackiej części Tatr Wysokich Kôprovský štít, czyli po naszemu Koprowy Wierch (2366 m n.p.m.). Sporo już słyszeliśmy o tym, jak niezwykle atrakcyjny pod względem widokowym jest cały szlak, ale jak to zwykle w Tatrach bywa, rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania. Długość trasy w obie strony to 18,3 km, więc nieszczególnie dużo, a suma przewyższeń wynosi 1207 m. Zaczynamy od stacji kolejki elektrycznej Popradske Pleso niebieskim szlakiem. Pierwsze pięć kilometrów przebiega dokładnie tak samo, jak na Rysy od słowackiej strony

Dochodzimy do rozdroża nad Żabim Potokiem i tutaj w prawo odbija czerwony szlak na Rysy, a my skręcamy w lewo dalej wędrując szlakiem niebieskim.



Po lewej stronie zachwycająca Grań Baszt, której widok będzie nam towarzyszyć przez większą część trasy, aż do samego szczytu.
 



Dolina Hińczowa i Hińczowe Oka


Wielki Hińczowy Staw (1944,8 m n.p.m.) jest największym i najgłębszym stawem w słowackiej części Tatr.



 
Po kolejnych trzech kilometrach docieramy do Wyżniej Koprowej Przełęczy (2148 m n.p.m.), za którą obieramy szlak czerwony i właściwie tam zaczyna się najlepsza zabawa, bo jest już nieco stromiej, skaliście i momentami ekspozycyjnie, a takie odcinki w górach sprawiają nam zdecydowanie najwięcej frajdy. 


Na trasie ani przez chwilę nie jest nudno, po prawej stronie Mięguszowieckie Szczyty.

Fragment Grani Baszt i Tatry Zachodnie w tle


Koprowy jest szczytem dwuwierzchołkowym, które oddziela przełęcz o długości 150 m, po prawej stronie jest spora przepaść, więc należy zachować ostrożność. 





Szczyt osiągamy po trzech godzinach, podziwiamy krajobraz, a jest co, bo widać m.in. Mięguszowieckie Szczyty, Rysy, Wysoką, Grań Baszt, Świnicę, Orlą Perć, Cubrynę, Szpiglasowy Wierch oraz Tatry Zachodnie. Niestety wiatr wzmaga na sile (tego dnia wiał halny) i choć jest naprawdę ciepło, to na takiej wysokości przy silnych podmuchach niezbyt komfortowo, więc po pół godziny schodzimy, by nacieszyć jeszcze oczy widokami w drodze powrotnej.










Wielki Hińczowy Staw widziany z różnych perspektyw


Ładowanie akumulatorów na powrót

Podgląd naszej trasy 


Wybierając się w Tatry Słowackie warto pamiętać o ubezpieczeniu. Na Słowacji akcje ratunkowe są płatne, a te z użyciem śmigłowca dość drogie. 

niedziela, 8 października 2023

brązy i czerń

PL: O tej porze roku wyjątkowo lubię brązy, szczególnie karmelowe lub koniakowe odcienie. Tym razem połączyłam je z czernią, zestawiając bazowe elementy mojej jesiennej garderoby, czyli ciepły bawełniany golf i wygodne dżinsy. Tę prostą całość podkręciłam dodatkami typu kapelusz, torebka i okulary.

[współpraca reklamowa]

ENG: This is the time of year when I like wearing browns, especially caramel or cognac shades, combined with black. An outfit composed of the basic elements of my autumn wardrobe, i.e. a warm cotton turtleneck and comfortable jeans spiced up with accessories such as a hat, handbag and sunglasses.

[advertising collaboration]

Sweter / sweater: bonprix
Dżinsy / jeans: bonprix
Torebka / bag: bonprix
Kapelusz, buty / hat, boots: no name 










wtorek, 3 października 2023

hello Montenegro

Poniosło nas tym razem do Czarnogóry. Najpierw kilka dni w Petrovacu na Moru, niewielkim uroczym kurorcie położonym na Riwierze Budwańskiej. W miasteczku jest całkiem przyjemna promenada z wenecką twierdzą Castel Lastva na końcu, ale dla nas najciekawsza okazała się ścieżka na klifie pośród śródziemnomorskiej roślinności, która oferuje niesamowite widoki na turkusowe wody Adriatyku oraz otaczający je imponujący górski krajobraz.
Co nosiłam na wakacjach? Miało być przede wszystkim wygodnie i przewiewnie, czyli naturalne materiały rządziły (zresztą u mnie wygrywają one nie tylko latem, ale przez cały rok). Jeden z zestawów wydał mi się na tyle fajny, że postanowiliśmy go nawet obfocić.







Udaliśmy się również do nieco mniej spokojnej Budvy z przepięknym Starym Miastem, położonym na wysuniętym w głąb morza cyplu.