CONTACT ✉ Jointy&Croissanty

Obserwuje

poniedziałek, 1 stycznia 2018

New Year's eve outfit








PL: Ten post miał pojawić się wczoraj, jednak nie zdążyłam przed sylwestrem, więc stwierdziłam, że dzisiaj podzielę się z Wami moją kreacją na ten niezwykły wieczór. Sukienkę już znacie, ale nie należę do osób, które ubiorą coś raz i później rzucają w kąt. Jeśli sukienka przeznaczona na większe wyjścia naprawdę mi się spodoba, to to zakładam ją często, oczywiście adekwatnie do okazji. Pewnie zastanawiacie się dlaczego wybrałam kobaltowe czółenka. Mogłabym napisać, że chciałam dopasować obuwie do pojawiających się na sukience akcentów w tym kolorze, ale tak naprawdę kluczową kwestię stanowiła wygoda. Są to jedyne buty na obcasie, w których mogę chodzić a nawet tańczyć około siedmiu godzin i nie czuję ich na nogach. 

Sukienka: VIPshop
Buty: no name

Kochani, życzę Wam szczęśliwego 2018!!!:) 

ENG: I planned to add this post yesterday but I ran out of time before the New Year's eve, so I decided to share with you today my outfit for this amazing evening. Probably you have seen this dress earlier on my blog, but I really like it and I don't belong to that kind of persons, which wear one particular evening dress only once. Maybe you are wondering why I chose cobalt blue heels. Of course I could say that I wanted to match the shoes to the blue accents appearing on the dress, but comfort was the key issue. These are the only high heels in which I can walk and even dance about seven hours and I don't feel them on my feet.

Dress: VIPshop
Shoes: no name

I wish you a happy 2018!!!:)